Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 5734
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 23

Miesięczne Archiwa: Listopad 2014

Tak, Tak, Nie, Nie – czyli coś o Eneju.

Zacznę ostro i konkretnie, ponieważ chcę, abyśmy ŻYLI. W Księdze Izajasza, proroka izraelskiego zwiastującego przyjście Chrystusa, w 65 rozdziale, na samym początku, w pierwszym wersecie czytamy: ” Byłem przystępny dla tych, którzy o mnie nie pytali, dałem się znaleźć tym, którzy mnie nie szukali”.

?!  O co tu chodzi?

Bóg zabrał człowiekowi pretekst. Pretekst do czucia się lepszym od innych, zabrał nam nasze samozadowolenie. Jak? Własnym świadectwem, własnym życiem i przypowieściami, a było ich kilka.

1. Samarytanka u studni. Kobieta po przejściach żyjąca w konkubinacie, wyalienowana ze swojej społeczności, mająca zakaz czerpania wody z wioskowej studni (Jakubowej zresztą) za łamanie zwyczajów. To właśnie z Nią chciał Jezus rozmawiać, to Ona usłyszała Jego słowa.

2. Cudzołożnica. Kiedy zebrał się chętny tłum do jej ukamienowania, Jezus zwrócił się do Faryzeuszy i uczonych w piśmie: kto jest bez winy, niech pierwszy podniesie kamień.

3. Praca w winnicy. Mnóstwo dobrych ludzi zbierało owoc ciężko pracując od rana za 1 denara. Pod wieczór gospodarz przyprowadził innych robotników, którzy za krótką pracę – do zmierzchu – dostali takie samo wynagrodzenie – 1 denara.

4. Umycie nóg uczniom, aby im pokazać, ze WSZYSCY SĄ RÓWNI W OCZACH BOGA.

W 10 liście św. Pawła do Rzymian 2 -3 czytamy: „Daję im bowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość NIEROZSĄDNĄ; Bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, NIE PODPORZĄDKOWALI SIĘ USPRAWIEDLIWIENIU BOŻEMU. ” Jak to wytłumaczyć? Kto z nas się podpisze pod tym, że jego usiłowania bycia dobrym człowiekiem trafiają w próżnię? Najlepszym tłumaczeniem będzie Ewangelia.

W Ewangelii św. Jana w rozdziale 12 możemy przeczytać o wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Mieszkańcy miasta wiedząc o tym, że Jezus dopiero co ożywił z martwych Łazarza, wyszli mu na spotkanie. Chcąc godnie ( wg ICH wyobrażenia)  Go przywitać, zaczęli zrywać gałązki palm i rzucać je na drogę. Dlaczego palmy? Ponieważ w tamtym klimacie nic innego nie rosło. Winorośl, drzewa oliwne i figowe dawały owoc – nie można było ich uszkadzać. Zostały tylko kolczaste krzaki akacji i palmy. Kiedy Jezus wjeżdżał do Jerozolimy, pod kopytami śnieżnobiałej oślicy ułożony był kobierzec z liści palmowych. Ludzie krzyczeli i płakali wołając : ” Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim, KRÓL IZRAELA!” Sam zaś Jezus płakał. Dlaczego? …”Bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić…”  Żydzi witali Go jako wyzwoliciela od niewoli rzymskiej. Mieli własną wizję świata. Własną wizję Boga, niestety. To nie była wizja Syna Bożego, który przyszedł do pojedynczego człowieka, aby dać mu Żywot.

Podobnie jest dzisiaj. Mając takie dobre, życzliwe podejście do innych dajemy się wmanewrować w to, co jest złe. Przez ostatnie lata nastała moda na utwory wspaniałych muzyków z zespołu  ” Enej „. Świetne kompozycje śpiewane po polsku i ukraińsku. Muzycy mieszkający w Olsztynie mają za przodków Ukraińców wysiedlonych z Bieszczad w 1947 roku w ramach operacji „Wisła”,  twierdzą, że czują się Polakami. Problemem jest nazwa zespołu. Muzycy twierdzą, ze pochodzi od ukraińskiej wersji Eneidy Homera. Ok. Tylko, że taki pseudonim nosił pułkownik UPA, który zaplanował i zrealizował Rzeź Wołyńską, w czasie której zginęło 200 000 Polaków z rąk siepaczy spod znaku tryzuba i Bandery. Może przypadek z tą nazwą, a może jednak nie?  Kilka dni temu muzycy sfotografowali się w Polsce z czarno -czerwona flagą UPA z tryzubem…Dla mnie jest to złe. Piękna muzyka oparta na kłamstwie i krwi.

Oczywiście mogę się mylić, tym bardziej, że żaden z nas nie ma prawa oceniać drugiego człowieka – to byłoby za proste. Niemniej źródłem wybaczenia jest pokora. Pokorą byłoby słowo przepraszam zza wschodniej granicy. Pokora…Dlatego niech każdy sam osądzi w sercu swoim…nie, nie drugiego, ale siebie samego, czy słowa ”  Sługami nieużytecznymi jesteśmy ” (Łuk. 17;10) są w nas żywe. Lubię i szanuję słowo albowiem. W ustach Chrystusowych to słowo brzmiało jak trąby jerychońskie, jak sygnał do końca dyskusji. Przywołam znowu Rzym.10:6-8. Albowiem (to moja wstawka) ” …Usprawiedliwienie, które jest z wiary tak mówi: Nie mów w sercu swym: KTO WSTĄPI DO NIEBA? To znaczy, aby Chrystusa sprowadzić na dół. Albo: KTO ZSTĄPI DO OTCHŁANI? To znaczy, aby Chrystusa wywieść z martwych w górę. Ale co powiada Pismo? BLISKO CIEBIE JEST SŁOWO, W USTACH TWOICH I W SERCU TWOIM; to znaczy, słowo wiary, które głosimy.”

I dalej. Albowiem ( to moje ) …” Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. Nie masz bowiem RÓŻNICY między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich…” (Rzym.10;1 – 12).

Skąd w tytule nazwa tej nieszczęsnej kapeli? Bo łatwo byłoby ich potępić w czambuł. Łatwo byłoby wpaść w otchłań nienawiści, nielubienia, własnych osądów…Trudno jest znowu wybaczyć komuś, kto jest dumny ze zła, który wbrew naszym intencjom i zrozumieniu kładzie nam liście palmowe pod nogi, by za chwilę krzyczeć: ukrzyżuj go! Trudne…

Był taki prorok – Jeremiasz. Przepowiedział nam, abyśmy się NIE PUSZYLI swoją wiarą. Napisał ( Jer.31; 31 – 34) ” Oto idą dni – mówi Pan – że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim NOWE PRZYMIERZE. Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej, które to przymierze oni zerwali, chociaż Ja byłem ich Panem – mówi Pan – Lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą  moim ludem. ( TERAZ NAJWAŻNIEJSZE – komentarz mój) – I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc:  Poznajcie Pana! GDYŻ WSZYSCY ONI ZNAĆ MNIE BĘDĄ,  od najmłodszego do najstarszego z nich – mówi Pan – ODPUSZCZĘ BOWIEM ICH WINĘ, a ich grzechu nigdy nie wspomnę”.

Tak, Tak, Nie, Nie – mówi Pan – już bez Eneja, bez naszego ego, bez… Abyśmy Żyli.