Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 4995
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 23

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2014

Kto, jeśli nie Ty?

Jest taka piękna piosenka Ryszarda Rynkowskiego z refrenem : to będzie piękny dzień, to będzie cudny dzień…Każdy z nas lubi ponarzekać – to się nie udało, tamto się nie udało, nie mam przyjaciół, w pracy mi się nie wiedzie… Można tak, ale można też inaczej. Trzeba zrozumieć i przyjąć, że wszystko, co mam… nie jest moje. Mam pracę, wypłatę i pieniądze, dom, marzenia, zdrowie lub chorobę. I to wszystko nie jest moje. Jestem przechodniem na tej ziemi wyposażonym przez Boga w narzędzia do czynienia DOBRA. Mam pracę – super, Bóg miał w tym swój cel. Nie mam pracy – najwyraźniej Jego plan przewiduje jakąś zmianę w moim życiu. Jestem zdrowy, mogę cieszyć się rodziną – super! Jestem chory – mam szansę, czas na modlitwę i chwilę refleksji. To będzie dobry dzień, może komuś zdołam pomóc, może zdołam podzielić się Słowem, może znajdę chwilę na to, aby komuś bliskiemu powiedzieć KOCHAM CIĘ.

W Księdze Jeremiasza, w 2 rozdziale pyta się Pan: ” Jakie zło znaleźli wasi ojcowie u mnie, że oddalili się ode mnie, a poszli za marnością i zmarnieli?” I dalej :” Kapłani nie pytali:Gdzie jest Pan? Stróże prawa nie znali mnie i pasterze odstąpili ode mnie, prorocy prorokowali w imieniu Baala, chodzili za bogami, którzy NIE MOGĄ POMÓC. Dlatego będę się jeszcze z wami spierał – mówi Pan – i będę się spierał z waszymi wnukami.” Przygnębiające, prawda?  Jakie zło znaleźli wasi ojcowie u mnie, że oddalili się ode mnie, a poszli za marnością i zmarnieli? Dlaczego tak łatwo człowiek zapomina o Bogu, o jego Planie wobec nas, o Jego miłości? Dlaczego tak łatwo się odwraca? Dlaczego się puszy – oto JA postawiłem ten dom, oto JA założyłem firmę, zarabiam pieniądze, oto JA… A przecież to wszystko nie jest nasze. Tak łatwo znaleźć swojego Baala, tak łatwo się zgubić .

W Księdze Habakuka 2,4 czytamy: ” Oto człowiek niesprawiedliwy nie zazna spokoju duszy, ale SPRAWIEDLIWY Z WIARY ŻYĆ BĘDZIE”.

Jak to się objawia, ta sprawiedliwość? Co mamy zrobić tu, w naszym życiu, w którym jesteśmy przechodniem?

Wszystko to już było. Był spragniony Jezus w centrum samarytańskiej wsi. Była też kobieta. Daj mi pić…Jakże ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę o wodę? ( mnie niegodną, obarczoną grzechem, z poplątanym życiem, zdołowaną i nieszczęśliwą – komentarz mój)  Gdybyś znała dar Boży i tego, który do ciebie mówi: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci WODY ŻYWEJ. ( Jan, 4 rozdział).

W Księdze Izajasza 6, 5 czytamy: ” I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem NIECZYSTYCH WARG i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, pana Zastępów.” Tragedia, prawda? Niedoskonały człowiek idący za cieniem i zdający sobie sprawę z własnej niemocy…

Samarytanka w lekkim szoku odrzekła Nauczycielowi : Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże więc masz tę wodę żywą?  TERAZ NAJWAŻNIEJSZE: czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego i trzody jego? Odpowiedział jej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie; Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.

I wtedy coś się stało. Izajasz pisze w wersie 6 i 7 : ” Wtedy przyleciał do mnie jeden z serafów, mając w ręku rozżarzony węgielek, który szczypcami wziął z ołtarza, I dotknął  moich ust, i rzekł: Oto dotknęło to twoich warg i usunięta jest twoja wina,  A TWÓJ GRZECH ODPUSZCZONY.

I wtedy coś się stało. Na słowa Samarytanki: Ojcowie nasi na tej górze cześć oddawali Bogu, wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać odpowiedział Jezus : „Bóg jest duchem, a ci którzy mu cześć oddają, winni mu oddawać ją w DUCHU i prawdzie.”

I wtedy coś się stało. Usłyszał Izajasz ( wers 8 ): „Kogo poślę? I kto tam pójdzie?”

I wtedy coś się stało. Rzekła Samarytanka do Nauczyciela: Wiem, że przyjdzie Mesjasz ( to znaczy Chrystus ), gdy On przyjdzie, wszystko nam oznajmi. Odrzekł jej Jezus: „Ja, który mówię z tobą JESTEM NIM.”

I wtedy coś się stało. Zawołał Izajasz: ” OTO JESTEM, POŚLIJ MNIE!”

Poślij mnie… Mnie, któremu Odpuściłeś grzechy, mnie, którego Umiłowałeś, mnie, który błądziłem. Mnie, którego tak Obdarowałeś. Dzięki Tobie Panie zrozumiałem, że wszystko to co mam, nie jest moje. Zrozumiałem, ze w moim życiu jest cel. Dlatego mówię i piszę. Dlatego mówimy, piszemy i śpiewamy. Dlatego żyjemy. OTO JESTEM, POŚLIJ MNIE! Bo jeśli nie ja, to kto? Inny? Bo jeśli nie Ty, to kto..Bracie i Siostro? Bo oto któż ma być tutaj szafarzem Dobra, jeśli nie Ty?

 

Na koniec taka mała wisienka na naszym wspólnym torcie. Taki mały cytat z listu do Rzymian 3, 22 -24.” I oto sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy,  Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,  I SĄ USPRAWIEDLIWIENI DARMO, Z ŁASKI JEGO, PRZEZ ODKUPIENIE W CHRYSTUSIE JEZUSIE.”

Czyż nie jest to piękny dzień?

Ktoś jest prawdziwie głodny, komuś jest naprawdę zimno, ktoś ginie… Pomoc dla Polaków w Donbasie

Sami określamy, jakimi jesteśmy ludźmi. Teraz jest okazja, aby to pokazać. W wirze wojny domowej, pod ostrzałem artylerii żyje w Donbasie malutka, 350 osobowa enklawa Polaków. Bez pieniędzy, bez żywności i ciepłej odzieży. Żyją pod ciągłym ostrzałem artylerii – w piwnicach. Za polskie 150 zł każdy z nich może przetrwać miesiąc. Dlatego, niezależnie od wyznania, apeluję o pomoc dla tych ludzi. Banki w Polsce nie chcą tam przesyłać pieniędzy, poczta nie działa. Na szczęście w Polsce jest grono ludzi, którzy się tym zajmują. Za zgromadzone środki kupują we Lwowie artykuły żywnościowe, koce, śpiwory , piecyki – gdyż tam jest taniej, i ekspediują je dla Polaków w Donbasie. Oto namiar:

​Stowarzyszenie Sympatyków Pogoni Lwów
ul. Poniatowskiego 35b/10, 37-450 Stalowa Wola
NIP: 8652550498, REGON: 180709240
Konto: 84 1140 2017 0000 4302 1272 1900​

Marcin Siembida
kom. 500290793
Zbór Kościoła Ewangelicko – Metodystycznego w Bielsku – Białej na dzień dzisiejszy uzbierał 500.0 zł dla tych ludzi – a jest nas raptem 35 osób dorosłych.
Czasem tak niewiele trzeba, aby być CZŁOWIEKIEM, aby okazać, że Miłość, którą okazał nam Pan nie była daremną. Pozdrawiam wszystkich.