Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 5461
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 23

Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2015

Nasze Życie – dla Piotrka, Marcina i Jacka.

Wśród moich licznych znajomych mam Piotrka, Marcina i Jacka. Co ich łączy? Życie po prostu. Każdy z nas wierzy, każdy z nas cieszy się życiem codziennym, zdrowiem, rodziną…I nagle coś się dzieje. Coś się zmienia. Tylko Dlaczego? Przecież pełną piersią modląc się i dziękując cytowaliśmy Psalm 23 : ” Pan jest Pasterzem moim, Niczego mi nie braknie. Na niwach zielonych pasie mnie. Nad wody spokojne prowadzi mnie. Duszę moją pokrzepia. Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości Ze względu na imię swoje…”

I oto coś się stało. Kiedy Jezus zaczął tłumaczyć swoim uczniom, że odejdzie z tego świata, aby wypełniło się Pismo ( Mat. 16; 21 – 23 ), Piotr wziął go na bok, aby pozostali uczniowie nie słyszeli, i zaczął Go strofować: Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie. Przecież jest tak dobrze, uczniowie chodzący za Nauczycielem, nauki, szacunek i poważanie, uzdrawianie chorych, po prostu żyć – nie umierać. Pan jest Pasterzem moim, niczego mi nie braknie….Jest praca, rodzina, dobry humor, zdrowie i perspektywy, wszak Pan jest Pasterzem moim i robi wszystko, abym wszystko miał.

Odpowiedział mu Jezus : ” Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie”. Czy Piotr źle chciał? Czy moi znajomi tez nie mogli żyć tak jak dotychczas, spokojnie, bez złych doświadczeń? Na pewno tak, ale wg mnie Plan Boży dla nich był inny. Bo oto jednemu z nich zachorowała śmiertelnie żona, a przeżyli razem piękne, obdarzone miłością i szacunkiem 30 lat. Trwa to już bardzo długo, tak jakby Bóg dał im czas na refleksję i pożegnanie. Oto drugi, niespełna 39 – letni, zdrowy mężczyzna, zachorował na ostrą białaczkę. Taka jazda na nartach po ostrym stoku z zawiązanymi oczami, nie znając trasy…Trzeci znowu, potężny,  masywny, umięśniony facet o 2 metrach wzrostu, który całe życie pomagał innym tez zachorował, stracił zdrowie i pracę. Jest młodszy ode mnie, utrzymuje go żona z resztek pensji, którą zabiera komornik…Kiedy był zdrowy, miał mnóstwo przyjaciół…

I oto, po upomnieniu Piotra Jezus odwrócił się do pozostałych uczniów i pełnym głosem powiedział  ( Mat.16; 24 – 28) : Jeśli kto chce pójść za mną, niech się ZAPRZE SIEBIE SAMEGO i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. Bo kto by chciał ŻYCIE SWOJE ZACHOWAĆ, UTRACI JE, a kto by utracił życie swoje dla mnie, ODNAJDZIE JE. Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?

I tu jest sedno naszego życia. Obietnica i pewność Zbawienia.

Czytamy dalej w Psalmie 23. ” Choćbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie ulęknę, BOŚ TY JEST ZE MNĄ, Laska twoja i kij twój mnie pocieszają…”

Czy Bóg jest zły, ze nas tak doświadcza? Zabrał nas przecież z zielonych pastwisk i wypuścił w ciemną dolinę – ktoś powie. Czy na pewno? W Objawieniu św. Jana rozdział 3; 19 , w liście do zboru w Laodycei czytamy : ” Wszystkich, których MIŁUJĘ, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się „.

I mówił dalej Jezus do uczniów : ” Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy ODDA KAŻDEMU WEDŁUG UCZYNKÓW jego „.  I dalej : ” Zaprawdę powiadam wam ( Jezus rzadko używał tego sformułowania, tylko wtedy, gdy chciał podkreślić wagę swych słów – komentarz mój ), że są wśród stojących tutaj tacy ( również żyjących dzisiaj, w naszym XXI wieku – komentarz mój), którzy nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim „.

Zajrzyjmy wgłąb siebie – przyszedł już do nas Jezus? Czy dalej się boimy ciemnej doliny? Ja już nie.