Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 5461
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 23

Miesięczne Archiwa: Marzec 2016

Ucieczko moja i twierdzo moja

Kto mieszka pod osłoną Najwyższego,

Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego,

Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja

Boże mój, któremu ufam.

Ks. Psalmów 91:1-2, Biblia Warszawska

Czy nie mieliście w życiu sytuacji, kiedy byliście bezradni i przytłoczeni życiem? Kiedy tylko modlitwa was ratowała? Kiedy modlitwa była swoistą psychoterapią, kiedy czuliście, że nie jesteście sami? Na pewno tak. I następny ranek, pełen słońca po ciemnej nocy był całkowicie inny, pełen siły i Wiary. Ucieczko moja i twierdzo moja,  Boże, któremu ufam. O tym chcę dzisiaj napisać.

Oto straż świątynna na polecenie Sanhedrynu pojmała Piotra i Jana za głoszenie Słowa ( Dzieje Apost. 5:17-42, Biblia Warszawska ).

Wtedy wystąpił arcykapłan i całe jego otoczenie, stronnictwo saduceuszów, napełnieni zazdrością,  pojmali apostołów i wtrącili ich do więzienia publicznego.

I oto dzieje się coś niesamowitego – wydostali się na wolność…nieważne, czy to był cud, czy też strażnicy napełnieni Duchem im pomogli. Ważne jest co innego: Ale anioł Pański otworzył w nocy drzwi więzienia i wyprowadziwszy ich, rzekł:  Idźcie, a wystąpiwszy, głoście ludowi w świątyni wszystkie TE SŁOWA, KTÓRE DARZĄ ŻYCIEM.

Czujecie się obdarowani takimi SŁOWAMI? Ja tak. Słowami , które darzą Życiem. To te Słowa sprawiły, że mogę do Was pisać, mogę się uśmiechać i być szczęśliwym…mogę służyć. Cóż było dalej?

( Apostołowie) Usłyszawszy to, weszli z brzaskiem dnia do świątyni i nauczali. A gdy nadszedł arcykapłan i jego otoczenie, zwołali Radę Najwyższą, to jest całą starszyznę synów Izraela, i posłali do więzienia, żeby ich przyprowadzono.  Lecz gdy słudzy poszli, nie znaleźli ich w więzieniu; zawrócili więc i oznajmili to,  mówiąc: Więzienie znaleźliśmy zamknięte z całą starannością, a również strażników stojących przed drzwiami, lecz gdy otworzyliśmy, nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo.  A gdy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, zachodzili w głowę, co się z nimi stać mogło.  Wtem nadszedł ktoś i doniósł im: Mężowie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud.

Czyli po prostu recydywa…Zamiast uciekać byle dalej Piotr i Jan z pełną ufnością w opiekę Pana poszli do synagogi nauczać o Chrystusie. Co dalej?

Wówczas dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich bez użycia siły; obawiali się bowiem ludu, aby ich nie ukamienowano ( czyli wszyscy Żydzi ze świątyni chcieli bronić apostołów – uwaga moja).  A gdy ich przywiedli, stawili ich przed Radą Najwyższą. I zapytał ich arcykapłan,  mówiąc: Nakazaliśmy wam surowo, abyście w tym imieniu nie uczyli, a oto napełniliście nauką waszą Jerozolimę i chcecie ściągnąć na nas krew tego człowieka. Piotr zaś i apostołowie odpowiadając, rzekli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi.

Chcecie ściągnąć na nas krew tego człowieka…dziwny zarzut, prawda? I piękna odpowiedź: TRZEBA BARDZIEJ SŁUCHAĆ BOGA NIŻ LUDZI. Proste, prawda? Niech każdy nad tym po prostu pomyśli.

Bóg ojców naszych wzbudził Jezusa, którego wy zgładziliście, zawiesiwszy na drzewie,  Tego wywyższył Bóg prawicą swoją jako Wodza i Zbawiciela, aby dać Izraelowi możność upamiętania się i odpuszczenia grzechów.   A my jesteśmy świadkami tych rzeczy, a także Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni.  A gdy to usłyszeli, wpadli we wściekłość i chcieli ich zabić.

Jakże typowe…zabić, ukrzyżować, ukamienować, usunąć problem. Zamieść pod dywan, nie myśleć, wszak jesteśmy synami Abrahama… Już Jan Chrzciciel wołał: plemię żmijowe, Bóg ma moc wzbudzić z tych kamieni synów Abrahamowi!

I kiedy wydawało się, że życie apostołów wisi na włosku:

W Radzie Najwyższej powstał jednak pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, nauczyciel zakonu, którego cały lud poważał, polecił usunąć na chwilę apostołów  i rzekł: Mężowie izraelscy, rozważcie dobrze, co z tymi ludźmi chcecie uczynić.  Albowiem nie tak dawno wystąpił Teudas, podając siebie za nie byle kogo, do którego przyłączyło się około czterystu mężów; gdy on został zabity, wszyscy, którzy do niego przystali, rozproszyli się i zniknęli. Po nim wystąpił w czasie spisu Juda Galilejczyk i pociągnął lud za sobą; ale i on zginął, a wszyscy, którzy do niego przystali, poszli w rozsypkę.  Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci;  jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem.

MOGŁOBY SIĘ OKAZAĆ, ŻE WALCZYCIE Z BOGIEM. Pan miał po prostu inny plan, i nawet w tak trudnej sytuacji natchnął swoim Duchem faryzeusza Gamaliela. Czujemy to? Tą ufność? Ufność. która buduje, która woła Ucieczko moja i twierdzo moja!

I usłuchali go, i przywoławszy apostołów, kazali ich wychłostać, zabronili im mówić w imieniu Jezusa i zwolnili ich. A oni odchodzili sprzed oblicza Rady Najwyższej, radując się, że zostali uznani za godnych znosić zniewagę dla imienia jego.  Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie.

My też, Bracia i Siostry, nie poprzestaniemy.

A na koniec mały prezent ode mnie:

Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.  Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!  Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.  A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.

List do Rzymian 8:14-17, Biblia Warszawska

Bóg ma dla nas plan

Kto mieszka pod osłoną Najwyższego,

Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego,

Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja,

Boże mój, któremu ufam.

Psalm 91

Kiedyś monopol na te zaufanie miał tylko lud Izraela. Tylko ten lud urósł w dumę, zaczął zabijać proroków wieszczących przyjście Chrystusa. Lud dumny ze swoich przodków – Mojżesza, Izaaka, Abrahama czuł zbliżajacą sie zmianę. A ta zmiana miała dotyczyć nas.

Oto idą dni – mówi Pan – że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim nowe przymierze.  Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej, które to przymierze oni zerwali, chociaż Ja byłem ich Panem – mówi Pan –  lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.  I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc: Poznajcie Pana! Gdyż wszyscy oni znać mnie będą, od najmłodszego do najstarszego z nich – mówi Pan – odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę.

Ks. Jeremiasza 31:31-34

Oto idą dni…dni kiedy odpuszczę ich winę, a grzechu nie wspomnę… Złożę mój zakon w ich wnętrzu… Coś się miało stać, czuć było w powietrzu tę moc, jakąś niecierpliwość, jakąś nadzieję i przeczucie nowego…

W Ewangelii św. Łukasza w 3 rozdziale czytamy o Janie, zwanym Chrzcicielem :  Mówił więc do tłumów, które przychodziły, aby się dać ochrzcić przez niego: Plemię żmijowe, któż wam poddał myśl, aby uciekać przed przyszłym gniewem? Wydawajcie więc owoce godne upamiętania. A nie próbujcie wmawiać w siebie: Ojca mamy Abrahama; powiadam wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi.  A już i siekiera do korzenia drzew jest przyłożona; wszelkie więc drzewo, które nie wydaje owocu dobrego, zostaje wycięte i w ogień wrzucone.

Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi…To Ty jesteś tym kamieniem, Bracie i Siostro, kamieniem wzbudzonym i ożywionym przez Jezusa. Oto coś sie stało…Ci, co z racji zakonu i tradycji mieli mieć pewność Zbawienia, przyszli się ochrzcić, przyszli dopełnić obietnicy danej przez proroków i usłyszeli: plemię żmijowe…

A co było dalej?

I pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić?  A on odpowiadając, rzekł im: Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma, a kto ma żywność, niech uczyni podobnie.  Przychodzili też celnicy, by dać się ochrzcić, i mówili do niego: Nauczycielu, co mamy czynić?  On zaś rzekł do nich: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co dla was ustalono. Pytali go też żołnierze, mówiąc: A my co mamy czynić? I rzekł im: Na nikim nic nie wymuszajcie ani nie oskarżajcie fałszywie dla zysku, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie.  Gdy zaś lud oczekiwał i wszyscy w sercach swych rozważali, czy też Jan może nie jest Chrystusem,  sam Jan odpowiedział wszystkim, mówiąc: Ja chrzczę was wodą, lecz przychodzi mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów jego; On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.

Ew. Łukasza 3 : 7-16

Czujemy ten ogień, ogień przeznaczony dla nas? Ogień, w którym będzie wypróbowane złoto naszego serca i ducha? Czujemy ten żar ponownego odrodzenia? Chęć życia dla innych, chęć służenia? Służenia Słowem? Jeśli tak, to znaczy , ze zostaliśmy wzbudzeni z kamienia jako Syn i Córka naszego Pana.

I te słowa Jezusowe zostały skierowane do nas:

A On podniósłszy oczy na uczniów swoich powiedział: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże.  Błogosławieni, którzy teraz łakniecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.  Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was nienawidzieć będą i gdy was wyłączą, i lżyć was będą, i gdy imieniem waszym pomiatać będą jako bezecnym z powodu Syna Człowieczego.  Radujcie i weselcie się w tym dniu; oto bowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak samo bowiem czynili prorokom ojcowie ich.

Ew. Łukasza 6:20-23

Zapłata nasza już czeka, aż zasiądziemy przy tronie Jego

Nie wywyższa się serce moje…

Znam przepiękny psalm , pamiętacie go?

Pieśń pielgrzymek. Dawidowa.

Panie, nie wywyższa się serce moje

I nie wynoszą się oczy moje;

Ani nie chodzi mi o rzeczy zbyt wielkie

I zbyt cudowne dla mnie.

Zaiste, uciszyłem i uspokoiłem mą duszę;

Jak dziecię odstawione od piersi u swej matki,

Tak we mnie spokojna jest dusza moja.

Izraelu! Oczekuj Pana

Teraz i na wieki!

(Ks. Psalmów 131:1-3)

Skąd ten spokój we mnie? Każdy na pewno odpowie: od Boga – i będzie mieć rację. Tyle, że miłość Boża, aby była skuteczna musi mieć człowieka, bo tylko przez niego może być nam okazywana. Dlatego jestem spokojny – posiadam wokół siebie mnóstwo wspaniałych ludzi różnych wyznań, różnych zawodów, w różnym wieku… I widzę, że poprzez nich jestem pod Opieką.

Każdy z nas ma czasem gorszy dzień, dzień, którego się później wstydzimy, bo byliśmy po prostu niesympatyczni. Ta przypowieść o tym opowiada. ( Łuk. 11:5-13)

I rzekł do nich: Któż z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby,  albowiem przyjaciel mój przybył do mnie, będąc w podróży, a nie mam mu co podać.  A tamten z mieszkania odpowie mu: Nie naprzykrzaj mi się, drzwi już są zamknięte, dzieci moje są ze mną w łóżku, nie mogę wstać i dać ci.

Nie mogę wstać i dać ci…Mówię nie! Dlaczego nie? Bo nie! Bo mi sie nie chce, mam zły humor, jestem zmęczony i jest już północ. Ale jednak to przyjaciel…Cóż więc zrobi nasz oportunista?

Powiadam wam, jeżeli nawet nie dlatego wstanie i da mu, że jest jego przyjacielem, to dla natręctwa jego wstanie i da mu, ile potrzebuje.

Da mu te chleby pomimo, że jest późno, bo jest Przyjacielem. Są rzeczy duże i małe, w których się sprawdzamy jako Bracia i Siostry. Sa to rzeczy, w których się wynosimy ponad własne ja, rzeczy w których nasze wielkie ego niknie w świetle, w swietle Miłości. Co dalej mówił Jezus?

A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.  Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.

Piękne, prawda? Proście, szukajcie, kołaczcie, a będzie wam dane. Kiedy otworzymy drzwi przyjacielowi o północy, będzie nam dane. Kiedy się pochylimy przed drugim człowiekiem, bedzie nam dane. Kiedy bedziemy służyć, bedziemy mieć pewność…pewność Zbawienia i taką siłę w sobie, której potrzebują nasi bliscy. Co dalej mówił Jezus?

Gdzież jest taki ojciec pośród was, który, gdy syn będzie go prosił o chleb, da mu kamień? Albo gdy będzie go prosił o rybę, da mu zamiast ryby węża?  Albo gdy będzie prosił o jajo, da mu skorpiona?  Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.

Ostatnia niedziela była po prostu piękna. Mieliśmy gościa, pastora z Bytomia, a wystąpienia wszystkich Braci tworzyły niesamowita atmosferę… Atmosfera zaczęła sie od poczatkowej modlitwy i prośby. Prośby o Ducha. Zapraszamy do Bielska – Białej na Wieczerzę, na strawę Ducha.

Na koniec chciałbym przypomnieć pewien fragment Pisma.

Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa,  dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.  A nie tylko to, chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość,  a cierpliwość doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję;  a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.

(List do Rzymian 5:1-5)