Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 5799
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 23

Miesięczne Archiwa: Sierpień 2017

Dlaczego ja?

W Księdze Jeremiasza czytamy:  … jednak chciałbym z tobą porozmawiać o sprawiedliwości: Dlaczego życie bezbożnych upływa szczęśliwie i bezpiecznie się czują wszyscy wiarołomni?

(Ks. Jeremiasza 12:1, Biblia Warszawska)

Jakże często dotykają nas takie myśli: dlaczego ja? Dlaczego ja, człowiek wierzący – choruję? Dlaczego ten obok, wiarołomca i prześmiewca z Boga jest zdrowy i szczęśliwy? Dlaczego nie mam dzieci, a tamten nawet nie potrafi wypowiedzieć imion wszystkich swoich potomków? Dlaczego jestem biedny i nie mogę wykarmić swojej licznej trzódki, a ten obok bogacz nie musi opiekować się nawet jednym dzieckiem? Dlaczego nie mam  pracy, a ten obok, z naprzeciwka… Dlaczego nikt mnie nie odwiedzi, cały dzień jestem sam? Dlaczego muszę tyle pracować, że wieczorem nie mam nawet siły odwiedzić sąsiada?  Dlaczego ja? Dlaczego mnie tak Bóg doświadcza, dlaczego nie on, dlaczego, dlaczego, dla….?!!!

Był pewien 40 – letni mężczyzna umierający w bólach w szpitalu… i jego żona, siedząca bezradnie przy szpitalnym łóżku, a także pięcioro dzieci bez opieki w domu bez dorosłych. I głośne pytanie skierowane do odwiedzającego, którym mógł być każdy z nas: dlaczego ja?

Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, przynajmniej nie bezpośrednio.  Odpowiedź jest w Biblii, pomogę wam ją znaleźć. Są dwa  momenty w życiu człowieka – narodziny i śmierć.  Żył w Jerozolimie Symeon, człowiek bogobojny i sprawiedliwy. Temu Duch Święty objawił, iż nie ujrzy śmierci, zanim by nie oglądał Chrystusa Pana. Kiedy rodzice Jezusa przybyli do Świątyni, aby wypełnić przepisy zakonu, tenże na widok niemowlęcia zawołał:   Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju,  gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje… Zdumionym rodzicom zaś przepowiedział dając błogosławieństwo małemu: (34) I błogosławił im Symeon, i rzekł do Marii, matki jego: Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą, (35) i aby były ujawnione myśli wielu serc; także twoją własną duszę przeniknie miecz.

(Ew. Łukasza 2:25-35, Biblia Warszawska)

Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą… To dla każdego jest jasne – część ludzi uwierzyła w Syna Bożego, część zaś nie. W Jego obecności zostaną ujawnione myśli wielu serc … – ale miecz? O co tu chodzi?

28) Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość. (29) Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. (30) Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają

(Ks. Izajasza 40:28-30, Biblia Warszawska)

Otóż – według mnie – w życiu każdego jest etap pacholęctwa w rozumieniu Bożego Planu. Niektórzy nigdy z niego nie wyrastają, wciąż się pytają: dlaczego ja? Mają siwe włosy i zrozumienie małego dziecka, mentalność Kalego. Wierzą, że Pan nigdy nie śpi i czuwa nad naszym życiem, ale nie rozumieją, dlaczego nie wysłuchuje ich modlitwy, dlaczego ich doświadcza i wręcz karze. Dlaczego to ja, a nie on… Zapominają, że Pan może ich / nas w każdej chwili zapytać: dlaczego, będąc zdrowym, nie jesteś wdzięczny i szczęśliwy ze swojego życia? Dlaczego Ty nie jesteś zadowolony z tego, co dałem ci Ja? Wiedzę i drogę, aby osiągnąć Żywot? I wtedy takich ludzi przeszywa miecz zrozumienia – oto wszystko daję wam nowe, oto ty jesteś nowym człowiekiem, w którego sercu nie ma miejsca na takie pytania ani na małe ja.

My mamy jeden cel – Żywot w Panu. Wszystko inne – praca, zdrowie prowadzi do właśnie  do tego celu. Kiedy Maria Magdalena była zrozpaczona po śmierci Jezusa, kiedy wydawało się, że jej świat rozsypał się w pył, udała się do Jego grobu.

(15) Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę. (16) Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!

(Ew. Jana 20:15-16, Biblia Warszawska)

Wystarczyło jedno słowo, aby życie Marii poskładało się na nowo. I Tak Pan woła do każdego z nas: Tomku, Kasiu, Andrzeju…. Woła nas do siebie, woła i pokazuje, że Jego plan wobec nas jest doskonały, że pytanie dlaczego ja nie powinno mieć do nas przystępu.

(31) lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.

(Ks. Izajasza 40:31, Biblia Warszawska)

Więc lećmy, lećmy z Panem wysoko, ponad cielesność i zmęczenie, ponad choroby i śmierć, w stronę Życia.

Zapraszam do kinematografu

W dawnych salach kinowych przy dźwięku pianina można było oglądać niesamowite historie. Więc i wy usiądźcie wygodnie i posłuchajcie…

Mieliście kiedyś rozdarte serce? Rozdarte emocjami i bezsilnością? Cierpieliście? Byliście sami?…

Pierwszy obraz.

Ta historia zaczyna się od bólu.

Jeremiasz, jeden z proroków izraelskich, nie miał lekko. Gdyby zmienić mu odzienie, dać w rękę smartfona, a osiołka zmienić na samochód, byłby nam współczesnym sąsiadem, a jego problemy byłyby takie same jak nasze. Strach o jutro, strach przed chorobą, obawy o rodzinę i codzienne życie, które z dnia na dzień okazuje się być  nieujarzmionym żywiołem. Pozwólmy mu jednak mówić w języku biblijnym.

(18) I myślałem: Przepadła moja siła żywotna i moja nadzieja w Panu. (19) Wspominanie własnej niedoli i udręki to piołun i trucizna. (20) Moja dusza bezustannie to wspomina i trapi się we mnie.

(Treny 3:18-20, Biblia Warszawska)

Drugi obraz.

Zrozpaczeni uczniowie po śmierci Jezusowej zamknęli się w wynajętym pokoju. Byli rozdarci – oto ich Nauczyciel ich zostawił. Oni śnili o Królestwie na Ziemi, a On dał się ukrzyżować. To było ich pożegnanie z Rabbim, taka współczesna stypa.  Również oni wspominali swoje najlepsze chwile spędzone z Jezusem.

Pamiętacie Jego błogosławieństwa?

(3) Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios. (4) Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

To o nas mówił, to o nas!

(5) Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. (6) Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (7) Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. (8) Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

I to takie ważne, pamiętacie? Kto pamięta?

(9) Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani.

(Ew. Mateusza 5:3-9, Biblia Warszawska)

Błogosławieni pokój czyniący? Hmm…

Cierpiący po stracie ludzie nawzajem się pocieszali. Cierpiący Jeremiasz, cierpiący uczniowie.

Ale o  co chodziło Panu z tym pokojem?

(27) Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.

(Ew. Jana 14:1-27, Biblia Warszawska)

Każdy z nas w chwilach życiowej potrzeby i zwątpienia zwraca się  do Boga w modlitwie. Po co?

Po spokój duszy. Po światło broniące przed ciemnością. Po siłę do walki jutro. Po cierpliwość, odporność na ból, obronę przed strachem. Jezus powiedział: Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam… Jakiż jest to Jego pokój?

To pewność Bożego planu wobec nas, planu prowadzącego do Życia po drugiej śmierci, to pewność zbawienia. To siła do walki z przeciwnościami, siła oparta na Jego miłości. To spokój duszy, cisza i pewność. To emanacja tej siły z człowieka, powodująca, że wszyscy się garną do Niego, potrzebują Jego obecności. Ten pokój, jego siła powoli się rozlewa – jak rzeka. Rzeźbi ludzi i charaktery, zdobywa nowe serca. Pokój – bynajmniej nie ludzki ograniczający się do chwilowej przerwy w zabijaniu innych ludzi – ale pokój tworzący nowego Człowieka. Mamy go?

Jeremiasz pisał dalej:

(21) Biorę to sobie do serca, dlatego też ufam: (22) Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła. (23) Odnawia się ona co rano: ogromna Twa wierność. (24) Działem mym Pan – mówi moja dusza, dlatego czekam na Niego. (25) Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka.

(Treny 3:22-25, Biblia Tysiąclecia)

Szukamy Pana?

(1) Kto przebywa w pieczy Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego mieszka, (2) mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam.

(Ks. Psalmów 91:1-2, Biblia Tysiąclecia

I oto w zamkniętym pokoju pokazał się Chrystus, ten , który umarł, a ożył. Jakie były pierwsze Jego słowa?

(19) Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!

(Ew. Jana 20:19, Biblia Tysiąclecia)

Pokój Wam! Pokój wam czytającym Słowo, pokój nim żyjącym, pokój pamiętającym o tym, że ten dar nie jest naszą własnością, bo Słowo żyje w nas dla innych. Pokój wam wszystkim – we Mnie.