Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 5631
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 23

Dlaczego ja?

W Księdze Jeremiasza czytamy:  … jednak chciałbym z tobą porozmawiać o sprawiedliwości: Dlaczego życie bezbożnych upływa szczęśliwie i bezpiecznie się czują wszyscy wiarołomni?

(Ks. Jeremiasza 12:1, Biblia Warszawska)

Jakże często dotykają nas takie myśli: dlaczego ja? Dlaczego ja, człowiek wierzący – choruję? Dlaczego ten obok, wiarołomca i prześmiewca z Boga jest zdrowy i szczęśliwy? Dlaczego nie mam dzieci, a tamten nawet nie potrafi wypowiedzieć imion wszystkich swoich potomków? Dlaczego jestem biedny i nie mogę wykarmić swojej licznej trzódki, a ten obok bogacz nie musi opiekować się nawet jednym dzieckiem? Dlaczego nie mam  pracy, a ten obok, z naprzeciwka… Dlaczego nikt mnie nie odwiedzi, cały dzień jestem sam? Dlaczego muszę tyle pracować, że wieczorem nie mam nawet siły odwiedzić sąsiada?  Dlaczego ja? Dlaczego mnie tak Bóg doświadcza, dlaczego nie on, dlaczego, dlaczego, dla….?!!!

Był pewien 40 – letni mężczyzna umierający w bólach w szpitalu… i jego żona, siedząca bezradnie przy szpitalnym łóżku, a także pięcioro dzieci bez opieki w domu bez dorosłych. I głośne pytanie skierowane do odwiedzającego, którym mógł być każdy z nas: dlaczego ja?

Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, przynajmniej nie bezpośrednio.  Odpowiedź jest w Biblii, pomogę wam ją znaleźć. Są dwa  momenty w życiu człowieka – narodziny i śmierć.  Żył w Jerozolimie Symeon, człowiek bogobojny i sprawiedliwy. Temu Duch Święty objawił, iż nie ujrzy śmierci, zanim by nie oglądał Chrystusa Pana. Kiedy rodzice Jezusa przybyli do Świątyni, aby wypełnić przepisy zakonu, tenże na widok niemowlęcia zawołał:   Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju,  gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje… Zdumionym rodzicom zaś przepowiedział dając błogosławieństwo małemu: (34) I błogosławił im Symeon, i rzekł do Marii, matki jego: Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą, (35) i aby były ujawnione myśli wielu serc; także twoją własną duszę przeniknie miecz.

(Ew. Łukasza 2:25-35, Biblia Warszawska)

Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą… To dla każdego jest jasne – część ludzi uwierzyła w Syna Bożego, część zaś nie. W Jego obecności zostaną ujawnione myśli wielu serc … – ale miecz? O co tu chodzi?

28) Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość. (29) Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. (30) Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają

(Ks. Izajasza 40:28-30, Biblia Warszawska)

Otóż – według mnie – w życiu każdego jest etap pacholęctwa w rozumieniu Bożego Planu. Niektórzy nigdy z niego nie wyrastają, wciąż się pytają: dlaczego ja? Mają siwe włosy i zrozumienie małego dziecka, mentalność Kalego. Wierzą, że Pan nigdy nie śpi i czuwa nad naszym życiem, ale nie rozumieją, dlaczego nie wysłuchuje ich modlitwy, dlaczego ich doświadcza i wręcz karze. Dlaczego to ja, a nie on… Zapominają, że Pan może ich / nas w każdej chwili zapytać: dlaczego, będąc zdrowym, nie jesteś wdzięczny i szczęśliwy ze swojego życia? Dlaczego Ty nie jesteś zadowolony z tego, co dałem ci Ja? Wiedzę i drogę, aby osiągnąć Żywot? I wtedy takich ludzi przeszywa miecz zrozumienia – oto wszystko daję wam nowe, oto ty jesteś nowym człowiekiem, w którego sercu nie ma miejsca na takie pytania ani na małe ja.

My mamy jeden cel – Żywot w Panu. Wszystko inne – praca, zdrowie prowadzi do właśnie  do tego celu. Kiedy Maria Magdalena była zrozpaczona po śmierci Jezusa, kiedy wydawało się, że jej świat rozsypał się w pył, udała się do Jego grobu.

(15) Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę. (16) Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!

(Ew. Jana 20:15-16, Biblia Warszawska)

Wystarczyło jedno słowo, aby życie Marii poskładało się na nowo. I Tak Pan woła do każdego z nas: Tomku, Kasiu, Andrzeju…. Woła nas do siebie, woła i pokazuje, że Jego plan wobec nas jest doskonały, że pytanie dlaczego ja nie powinno mieć do nas przystępu.

(31) lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.

(Ks. Izajasza 40:31, Biblia Warszawska)

Więc lećmy, lećmy z Panem wysoko, ponad cielesność i zmęczenie, ponad choroby i śmierć, w stronę Życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>